Posłuszeństwo i uległość
Na pozór uległość i posłuszeństwo człowieka są podobne. Na przykład widzimy, że matka nakazuje dziecku, żeby usiadło do lekcji, i ono to wykonuje. Trudno nam jednak powiedzieć, czy jego zachowanie wynika z posłuszeństwa, czy z uległości. Stwierdzamy tylko fakt, że dziecko zrobiło to, co kazała matka. Powstaje jednak pytanie, czy dziecko podporządkowało się, czy też zostało podporządkowane woli matki. Inaczej mówiąc, czy dziecko uznaje władzę matki, czy też matka musi narzucać mu swoje decyzje, stosując jakąś formę przymusu. Jeżeli dziecko podporządkowuje się, to znaczy uważa, że w tej sprawie matka ma prawo decydować, wtedy mamy do czynienia z posłuszeństwem. Jeżeli natomiast dziecko zostało w jakiś sposób ubezwłasnowolnione i dlatego robi to, czego chce od niego matka, wówczas będzie to uległość, a nie posłuszeństwo. Posłuszeństwo zawsze jest aktem wolnej woli, podczas gdy uległość wynika ze zniewolenia. Dlatego posłuszeństwo i uległość, chociaż zewnętrznie wyglądają niekiedy identycznie, w istocie rzeczy są przeciwstawne. Jeżeli chłopiec wraca punktualnie do domu, bo tylko do tej pory pozwolono mu być na dworze, to będzie posłuszeństwo. Ale jeżeli wraca punktualnie dlatego, że ojciec miał pierwszą zmianę i chłopiec wie, że za spóźnienie oberwie pasem, to nie będzie posłuszeństwo tylko uległość.